Musimy szukać porozumienia z rzeczywistością,
która jest tu i teraz
Galeria Sztuki Hortar serdecznie zaprasza
21.11.2024 (czwartek) o godz. 17.00
do sal wystawowych firmy przy ul. Legionów 32 na WERNISAŻ
Andrzej Witold Wajda urodził się 6 marca 1926 roku w Suwałkach, jako syn Jakuba Wajdy, zawodowego oficera i Anieli z domu Białowąs, nauczycielki. Dzieciństwo spędził w kręgu koszar, w sferze oddziaływania polskiego mitu patriotycznego. W 1934 roku rodzina przeniosła się do Radomia. Ojciec, po udziale w kampanii wrześniowej wzięty do niewoli przez Rosjan, zginął w Charkowie, jako jedna z ofiar zbrodni katyńskiej. Andrzej, wraz z młodszym bratem Leszkiem (późniejszym profesorem krakowskiej ASP), uczestniczył w Radomiu w tajnym nauczaniu; pracował fizycznie, jako magazynier, tragarz, bednarz. Zaczął też wtedy malować; jako szesnastolatek zapisał się do prywatnej Wolnej Szkoły Rysunku Wacława Dobrowolskiego. W tym samym 1942 roku wstąpił do Armii Krajowej; po wpadce swego oddziału, przez rok (1943-1944) ukrywał się u stryjów w Krakowie, gdzie pracował jako ślusarz. Po powrocie do Radomia wykonywał pierwsze dekoracje do przedstawień szkolnych (m.in. Antygony).
Po zdaniu małej matury wyjechał do Krakowa, gdzie w latach 1946-1949 studiował w Akademii Sztuk Pięknych, by spełnić marzenie o zostaniu malarzem. Zaprzyjaźnił się wtedy z Andrzejem Wróblewskim. Rozczarowny do swojej twórczości malarskiej, w 1949 roku zdecydował się zdawać na reżyserię w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej w Łodzi, gdzie przyjęto go od razu na drugi rok. Szkolne etiudy – dokument Ceramika iłżecka (1951) czy fabuła Kiedy ty śpisz (1953) – nie zapowiadały przyszłego talentu.
A jednak…
“Będę mówił po polsku, bo chcę powiedzieć to, co myślę, a myślę zawsze po polsku. Przyjmuję tę zaszczytną nagrodę jako wyraz uznania, nie tylko dla mnie, ale dla całego polskiego kina. Tematem wielu naszych filmów były okrucieństwa nazizmu, nieszczęścia, jakie niesie komunizm. Dlatego teraz chcę podziękować amerykańskim przyjaciołom Polski i moim rodakom, którym kraj nasz zawdzięcza powrót do rodziny demokratycznych narodów, do zachodniej cywilizacji i instytucji i struktur bezpieczeństwa. Gorąco pragnę, aby jedynym ogniem, którego doświadcza człowiek, był ogień wielkich uczuć – miłości, wdzięczności i solidarności”.
Co ciekawe, Wajda nie zachował otrzymanej statuetki dla siebie. W kwietniu 2000 roku przekazał Oscara Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego, który stanął obok przekazanych przez niego pozostałych nagród, m.in. Złotej Palmy z Cannes i Złotego Lwa z Wenecji.
Serdecznie zapraszamy !
Zobacz również: